MŁODZI PISZĄ O KASIE
4

Jak się żyje bez portfela?

Pełne kieszenie świstków, rachunków, karteczek i starych biletów. Brak kart lojalnościowych, kiedy akurat jestem na spontanicznych zakupach i karta płatnicza w tylnej kieszeni jeansów. Witam w moim świcie.

To nie tak , że nie mam portfela. Mam – nawet kilka. Leżą gdzieś głęboko zakopane na dnie szafy, a jeden tkwi w którejś z nieużywanych torebek. Wszystkie stanowią nie do końca udane prezenty. Nie oceniajcie mnie, błagam, nie jestem wybredna, ale jeśli coś jest niefunkcjonalne, to tak jest i kropka. Ostatni portfel, którego używałam na stale, a nie w chwili nagłej potrzeby uporządkowania całego świata, wyrzuciłam mniej więcej 1,5 roku temu. Był ze mną 3 lata – nieźle jak na to, że kosztował trzy dychy. Najważniejsze jednak, że był to PORTFEL IDEALNY.

Rozkładany jak książka, z dwoma kieszeniami na zamek po obu stronach i z milionem miejsc na karty w środku. Drobne nie wypadały, mieścił się w każdej torebce, a ja zawsze miałam wszytko przy sobie. I gdzie są TAKIE portfele, się pytam? Tanie i dobre? Od półtora roku widzie tylko takie, które każą mi wybierać między tanim, a dobrym. Przysięgam, jeszcze pół roku poszukiwań, a ucieknę się do handmadu i zrobię go sama. Noszenie karty i wszystkiego innego w spodniach naprawdę jest mega uciążliwe, zwłaszcza jeśli tak jak ja, zapominasz o wyjęciu tych rzeczy z kieszeni przed włożeniem jeansów do pralki. Jeśli znacie jakieś miejsce, gdzie kupię funkcjonalny, ładny portfel, który nie pochłonie moich ostatnich pieniędzy, błagam – piszcie w komentarzach!

Co noszę w kieszonkach torebek, torebeczek, jeansów a z chęcią włożyłabym do nowego portfela?

• Hajs. – zawsze mam przy sobie kartę i zero gotówki, która często się przydaje; więc, zamiast szukać bankomatu wolałabym mieć ją przy sobie. Z jeansów niestety zawsze mi wypada. Wczoraj straciłam 2 dychy <płacz i jazgot>.

• bilet miesięczny – od pół roku kontrolę miałam tylko raz, więc przekładanie go ciągle z jednej torebki do drugiej to okropna strata czasu. Powinnam zapomnieć o jego istnieniu.

• kartę do kultury – (właściwie kartę do biblioteki), bez której w Gdańsku o spontanicznym wypożyczeniu książki można zapomnieć. Poza tym z tą kartą można liczyć na zniżki na wystawy, spektakle itd. Więc opłaca się ją mieć:) Tym bardziej, że kosztuję 1 zł, a wyrobić ją można zapisując się do biblioteki miejskiej.

• legitkę studencką – każdy student wie, że ona daje wstęp do innej – tańszej rzeczywistości.

• kartę beactive – POLECAM! POLECAM! POLECAM! Moja ulubiona karta, za którą płacę nie więcej niż 60 zł miesięcznie (bo promocje są na okrągło), a dzięki niej mam nielimitowany wstęp do większości siłowni i klubów sportowych w okolicy. Można ją wyrobić na beactive.pl, ale warunkiem jest posiadanie statusu studenta.

• dowód osobisty – nie mam. Zgubiłam i strasznie doskwiera mi jego brak. Poruszanie się z paszportem jest mega irytujące. Zawsze dziwnie się czuje pokazując paszport w Biedrze, kiedy kupuję fajki, a kasjerka patrzy się na mnie, jakbym miała 13 lat. Też tak macie, czy może jestem przewrażliwiona?

• karty lojalnościowe – H&M, Starbucks, Rossman i Inglot – tych brakuje mi najczęściej, a jak wszyscy wiemy, zakupy z nimi opłacają się bardziej.

Pisząc ten tekst, uświadomiłam sobie, jak wiele tracę bez portfela i tych wszystkich kart zniżkowych, z których przecież powinnam korzystać. Dodatkowo tracę czas na pilnowanie tego, żeby skompletować wszystkie karty, których potrzebuję przed każdym wyjściem z domu. Potrzebuję portfela, bez dwóch zdań.

  • Bartosz Borawski

    co do kart lojalnościowych… jest fajna apka, która zastapi dla ciebie noszenie tego wszystkiego w portfelu/spodniach… jak masz androida pobierz ją ze sklepu play … apka nazywa się STOCARD

    • Aneta Pogorzelska

      Dzięki, ściągam! xd

    • Karol Kondracki

      Świetna appka! Też z niej korzystam 🙂 Można używać telefonu jako karty.

  • Karol Kondracki

    Ech, gdy zacząłem czytać akapit o karcie beactive, to pierwsze, co pomyślałem: „Muszę ją mieć!”. Niestety ostatnie zdanie pogrzebało moje nadzieje… W takich chwilach tak bardzo brakuje mi mojej legitymacji studenckiej, która straciła już ważność 🙁

czytaj również