MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Jak utrzymać (bardzo głodnego) kota? Ile to kosztuje?

Alexa Trachim

Całe moje dzieciństwo, życie nastoletnie i początek dorosłości wychowywałam się w domu, w którym były zwierzaki. Przynajmniej jeden pies lub kot, a przez większość czasu zestaw 1+1. Było więc tylko kwestią czasu, że po wyprowadzce z rodzinnego domu zechcę mieć swoje zwierzątko.

No i trafiła do mnie mała kotka, którą ochrzciłam imieniem Lola. Kot moich rodziców odratowany jest z ulicy, w jej przypadku było podobnie – znaleziono ją na wsi, błąkającą się na mrozie. Gdy zobaczyłam na Fejsbuku jej śmieszną mordkę wraz z adnotacją, że szuka domu – nie wahałam się ani chwili! Do tej pory jednak kosztami związanymi z utrzymaniem zwierzaków domowych zajmowali się rodzice. Czy utrzymanie kota to droga sprawa?

Na początek o tym, na czym udało mi się zaoszczędzić. Wszystkie zabiegi weterynaryjne, którym poddaje się małego kotka znalezionego na dworze – czyli odrobaczanie czy sterylizacja – pokryła osoba, która znalazła Lolę. Dostałam ją z kompletem misek oraz naręczem zabawek, więc te koszty również miałam z głowy.

To, na co wydaję najwięcej kasy to, bez wątpienia, jedzenie. Lola jest energiczną kotką, a do tego jest bardzo młoda – ma około 11 miesięcy. Nie dość, że wciąż jeszcze rośnie, to w dodatku każdą kalorię spala z prędkością światła w trakcie zabawy i biegania po domu. Je za trzech i pochłania dosłownie wszystko – suchą i mokrą karmę oraz przysmaki, które ode mnie dostaje.

Cena puszki mokrego żarcia to około 4 złotych. Czteropak dużych puszek to kwestia 10 złotych na promocji. Taki czteropak – nie ściemniam – starcza na półtora tygodnia! Wiem, że to się zmieni jak Lolka podrośnie i nie będzie już potrzebowała tyle jedzenia. Mam nadzieję, że do tego czasu nie puści nas z torbami 😉

Dodatkowo kupuję jej przysmaki różnego rodzaju, które dostaje raz lub dwa razy dziennie. Kupuję jej również surowe mięso – np. pierś lub podudzia z kurczaka. Zamrażam je w kilku porcjach i codziennie daję po kawałku. Koszt takich przysmaków i mięsa to około 10-15 złotych na tydzień lub dwa.

Kot, który dużo je… dużo też korzysta z kuwety 😉 Dobry żwirek, który mogę polecić nazywa się Benek i jest jedną z droższych opcji. 5-litrowe opakowanie kosztuje około 15 złotych, ale żwirek jest bardzo wydajny, gdyż odpowiednio „zbryla” wszystkie nieczystości. Więc nie wywalamy go za wiele przy czyszczeniu, jest też bardzo higieniczny.

Czasem kupuję jakąś dodatkową zabawkę za kilka złotych, a ostatnio poczyniłam większą inwestycję – kupiłam transporter za 80 złotych. Dzięki temu wraz z Lolą możemy wybrać się do rodziców, gdzie kotka chętnie gania za ich starszym rudym kocurem 🙂

Koszt podany tu przeze mnie nie jest tak naprawdę ważny. Choćbym wydawała miliony miesięcznie – warto. Bo kot wita mnie w drzwiach, gdy przychodzę z pracy, przytula się do mnie gdy śpię i wywołuje uśmiech na twarzy. Posiadanie zwierzaka jest super 🙂 Nie bójcie się kosztów, ani obowiązków – bo radość z posiadania kota lub psa wynagrodzi Wam wszystko 🙂

Alexa Trachim

Alexa Trachim

Ma 26 lat. Rockowa dziewczyna ze Śląska. Kocha gotowanie, muzykę na żywo i zmiany. Marzy o skoku ze spadochronem, podróży do USA i własnej knajpie. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również