MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Jak zamienić świąteczne wydatki w świąteczne oszczędności?

Zakupy, porządki, zakupy, gotowanie i jeszcze raz zakupy… Tydzień przed Bożym Narodzeniem potrafi być męczący, ale chyba mimo wszystko za to właśnie go lubimy. Porządki i gotowanie zabierają raczej tylko nasz czas. Trzeba jednak uważać, aby magia świątecznych zakupów w błyskawiczny sposób nie sprawiła, że zniknie nam cały hajs z portfela.

Mam kilka sposobów, aby temu zapobiec. Może i są czasochłonne, ale na pewno dają dużo radości i w fajny sposób angażują domowników w przygotowania do świętowania.

1. Ozdoby choinkowe robię samodzielnie

Serio, nie trzeba być mistrzem w origami czy kirigami, aby stworzyć piękne ozdoby z papieru i odrobiny srebrzystej nici. Do tego, jak już wspomniałem, można w to wciągnąć każdego domownika, który umie wycinać nożyczkami najprostsze kształty. Zawsze było to moje ulubione zajęcie, razem z kuzynką, siostrą i braćmi robiliśmy nawet zawody, kto wytnie ładniejszy płatek śniegu, bo też te wycinanki przypominają płatki. Na pewno każdy z Was pamięta je chociażby ze szkoły i z przedświątecznych lekcji plastyki.

Co jest potrzebne do ich zrobienia? Trzy składniki: kartki papieru białe lub kolorowe (najlepiej kupić od razu całą ryzę za około 13 zł), nożyczki (najzwyklejsze szkolne nożyczki za niecałe 4 zł), nić biała lub kolorowa (w zależności od pasmanterii, w której je kupujemy, ale szpulka zwykłej białej nici to wydatek około 3-4 zł). W taki sposób możemy zrobić ozdoby na okna, stół i choinkę za około 20 zł. Macie w domu jakiś stary niepotrzebny karton i szary papier? Przed świętami nada się idealnie! Na kartonach można odrysować jakiś gotowy szablon i wyciąć, to samo zrobić na szarym papierze, ale w mniejszej skali i nakleić jedno na drugie. Gotowe!

Jeżeli ktoś faktycznie ma w sobie coś z mistrza origami i kirigami, to może się pokusić o zrobienie trójwymiarowych papierowych ozdób na choinkę, które w niczym nie ustępują pięknym, choć drogim, szklanym.

Osobiście zawsze lubię wieszać na choinkę cukierki, bo najlepsze ozdoby to takie, które można zjeść!

No i chyba nie muszę pisać o tym, że łańcuchy też można zrobić z papieru czy bibuły. Warto też zaopatrzyć się w farbę w sprayu i klej, bo to się zawsze przyda przy robieniu ozdób choinkowych własnoręcznie.

2. Nie kupuję ciasta, robię je sam

Wam też święta kojarzą się z sernikiem? Dla mnie jest to jeden z świątecznych symboli. Aby zrobić dobry sernik wiele nie potrzeba, ale jedno jest pewne – sernik domowy to trzy ważne korzyści: satysfakcja, że upiekło się go samodzielnie, znaczna oszczędność pieniędzy w porównaniu z sernikiem kupionym w cukierni i wreszcie, nie oszukujmy się, domowy smakuje po prostu lepiej!

Oto wyniki moich wyliczeń cen produktów potrzebnych na sernik:

a) spód ciasta – kostka margaryny 2,48 zł, opakowanie 10 jaj około 3,99 zł za opakowanie, czyli średnio 0,40 zł za sztukę, do spodu ciasta potrzebujemy jedno całe jajo i dwa żółtka, łyżeczka proszku do pieczenia (0,90 zł za opakowanie), pół szklanki cukru (1,99 zł za kilogram) i dwie szklanki mąki pszennej (około 2,50 zł za kilogram).

b) masa serowa – cztery żółtka, dwa całe jaja, szklanka cukru, budyń śmietankowy (0,86 zł za opakowanie), 2 szklanki mleka (około 1,30 zł), pół szklanki oleju, 1 kg twarogu półtłustego za około 12 zł.

c) piana z białek – białka z 10 jaj (3,99 zł za opakowanie), szklanka cukru.

Podsumowując. Na cały sernik wydam 30 zł, a ciasto po upieczeniu będzie ważyło prawie 3 kilogramy. W zależności od tego, z czym sernik będzie podany w cukierniach zapłacimy za niego różnie, ale raczej będzie to kwota ponad 20 zł za kilogram. Jak nie trudno policzyć za trzy kilogramy takiego sernika zapłacimy więc więcej niż 60 zł. Zatem robienie domowego sernika jest o połowę tańsze, niż kupowanie go w cukierni.

3. Garść praktycznych porad

1. O prezentach na Mikołajki już pisałem, ale równie dobrze można te same pomysły wykorzystać na Boże Narodzenie, dlatego o samym robieniu prezentów własnoręcznie nie będę się już rozpisywał. Warto jednak pamiętać, aby zaplanować sobie wcześniej budżet na prezenty, przemyśleć kogo chcemy obdarować i ściśle się tego trzymać. Raz już miałem taką sytuację, że ze sklepu z odzieżą wróciłem z prezentami dla siebie, a nie dla rodziny, bo przecież „te spodnie, to mi się przydadzą”.

2. Już dawno przekonałem się o atrakcyjności zakupów przez Internet. Może zamiast stać w kilometrowych kolejkach, warto poszukać czegoś w internecie. Często wychodzi o wiele taniej, zwłaszcza jeżeli są to właśnie prezenty.

3. Jeżeli dojeżdżacie do domu rodzinnego tak jak ja, to nie czekajcie z kupnem biletu na ostatnią chwilę! Na bilety kolejowe i autobusowe, które kupujemy wcześniej są bardzo duże zniżki. No i unikniemy sytuacji, gdzie nie będzie już po prostu wolnych miejsc, bo przed świętami jest tłok.

4. Jak być Mikołajem, to z głową, czyli warto czasem się umówić, kto komu kupuje prezent, a nie obdarowywać każdego z osobna, bo wiąże się to ze sporymi sumami, wydanymi na prezenty (no chyba że robicie je własnoręcznie).

Święta już niedługo, dlatego życzę wszystkim, aby były one tymi najlepszymi w życiu, no i żeby po nich został jeszcze hajs na styczniowe wyprzedaże!

czytaj również