MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Jak zostałam bez kasy przez tydzień. Uważajcie, Wam też może się to przydarzyć

Alexa Trachim

Nie będzie o oszustach, wyłudzaczach czy hakerach czających się na Waszą kasę – o tym mogę Wam napisać kiedy indziej. Dzisiaj o tym, jak codzienne sytuacje mogą sprawić, że zostaniecie bez kasy np. na tydzień. To niby nic takiego, ale potrafi znacząco utrudnić życie.Co takiego mnie spotkało? Czytajcie dalej.

Organizujemy wyjazd na weekend ze znajomymi. Kierunek – Warszawa. Jest nas dość spora ekipa więc potrzebujemy pokoju w hostelu, aby móc gdzieś przekimać. Gdzie najlepiej znaleźć hostel? Pisałam Wam już kiedyś o booking.com – sporo promocji i możliwość wybierania spośród setek ofert. Rezerwowaliśmy tam hostele nie raz więc wiemy, jak to działa. Ale tym razem stało się coś niespodziewanego.

Booking.com potrzebuje danych z karty. Na ofercie, którą wybraliśmy informacja, że płacimy na miejscu, a numer karty i cała reszta potrzebna w celu potwierdzenia rezerwacji. Normalna sprawa. Podaję więc dane z karty, a tu… niespodzianka. Z konta zostało pobrane kilka stów. Jak to? Przecież płacimy na miejscu!

Szybki research i okazuje się, że jest to „preautoryzacja” karty. Hostel blokuje równowartość ceny rezerwacji na karcie, aby mieć pewność, że będziesz mógł za niego zapłacić. Nie było o tym słowa w ofercie. Albo na tyle małym druczkiem, że nie byliśmy w stanie tego zauważyć… Ok, ale jednak o takich rzeczach powinno się klienta informować. Zresztą, pierwszy raz coś takiego mnie spotkało.

Telefon do hostelu i informacja, że środki zostaną odblokowane w sobotę, gdy będziemy płacić za hostel gotówką. Chyba, że zdecydujemy, żeby pobrali te środki z mojej karty to wtedy rezerwacja będzie opłacona. Wszystko rozstrzygnie się w sobotę. No ok… A gdzie moja kasa? Trochę jej jednak potrzebuję! A tu blokada na koncie i trzeba czekać. No dobra, jakoś przeżyję.

Jedziemy do Warszawy. Na miejscu, późnym popołudniem dzwoni hostel, który zarezerwowaliśmy i informują nas, że muszą nas przenieść do innego hostelu, bo u nich nastąpiła awaria. Kasa dalej zablokowana, a że koniec miesiąca się zbliżał, to na koncie kokosów raczej nie miałam. Pytamy w takim razie, co z blokadą środków na koncie. Hostel odpowiada, że w nowym miejscu musimy i tak zapłacić gotówką, a oni już ściągają blokadę z mojej karty.

Nie muszę chyba mówić, że na kasę doczekałam się dopiero w następnym tygodniu? Na szczęście znajomi pomogli mi w potrzebie, ale sam fakt braku kasy na koncie wywołał sporo stresu i nerwów. Nauka na przyszłość? Sprawdzać, dowiadywać się, upewniać zanim podacie dane swojej karty. Może kasy nie stracicie na zawsze, ale taka blokada potrafi trwać dość długo. Brak kilku stów na koncie nie jest zbyt komfortowy. Mam nadzieję, że dzięki mojej historii unikniecie takich sytuacji 🙂

Alexa Trachim

Alexa Trachim

Ma 26 lat. Rockowa dziewczyna ze Śląska. Kocha gotowanie, muzykę na żywo i zmiany. Marzy o skoku ze spadochronem, podróży do USA i własnej knajpie. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również