MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Ogarnij sobie kartę stałego klienta, a zapłacisz mniej

Alicja Nowicka

Posiadanie Karty Stałego Klienta to naprawdę fajne uczucie.

Masz swoją ulubioną kawiarnię, sklep, salon urody? Bywasz tam – powiedzmy – dwa razy w tygodniu. Nie żal Ci zostawiać tam za każdym razem konkretnej sumy pieniędzy, ponieważ lubisz to miejsce. Kropka i koniec. Jest to pewnie dla Ciebie forma relaksu, spędzania czasu wolnego, ucieczki od codzienności. Rób tak dalej, skoro pomaga to Tobie poprawnie funkcjonować i sprawia, że czujesz się wręcz fenomenalnie. Jednak pod koniec miesiąca martwisz się, że za dużo pieniędzy wydałeś/aś w swoim „ulubionym miejscu”. Postanawiasz, że będziesz chodzić tam rzadziej. Ale to z kolei sprawia, że czujesz się źle, jesteś nerwowy i odczuwasz pewien brak.

JAK ROZWIĄZAĆ TEN PROBLEM?

Nie odmawiaj sobie kawy z pianką, czy też ulubionego zabiegu kosmetycznego. Po prostu poproś o KARTE STAŁEGO KLIENTA, która jest kartą rabatową. Skoro tak często tam bywasz, to nie będziesz mieć problemu w jej zdobyciu. Niedawno zaproponowano mi taką kartę w zakładzie fotograficznym. Teraz mam 10% rabatu na odbitki itp. Mój znajomy miał podobna sytuację – dostał zniżkę w jednej z sopockich miejscówek, bo po prostu nałogowo tam przebywał.

Moja siostra poleca IKEA Family. Niemal jest uzależniona od tego sklepu, a nowe sezonowe katalogi traktuje jak „Świętą Księgę”. Cieszy się, bo płaci mniej za specjalne oferty w restauracji i za wymarzony koc może zapłacić, np. 9 zł taniej. Dzięki czemu ma więcej kasy na słynne hot dogi po 1 zł.

Pozapisujcie się do programów lojalnościowych swoich ulubionych sklepów i pamiętajcie, że to Was do niczego nie zobowiązuje. Co jeszcze możecie zrobić? Odkopać w internecie udostępniane kody rabatowe. Czasami można znaleźć je na FB konkretnego sklepu, albo tu http://www.kody.pl/, http://alerabat.com/kody-rabatowe.

Tylko uważajcie, byście nie zaczęli myśleć w ten sposób: „Mam kod rabatowy, to sobie coś kupię”.

P.S. Posiadam kartę „Moja Biedronka”. Łup! Czekam na promo 🙂

Moje karty!
To moje karty. A jakie macie Wy?

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również