MŁODZI PISZĄ O KASIE
4

Postanowiłam sprzedać niepotrzebne rzeczy

Alexa Trachim

Zaczęło się od książki Marie Kondo „Magia sprzątania”. Autorka przekonywała w niej, że nadmiar rzeczy jest źródłem nieszczęścia. Pisała, że wszystko co jest nam niepotrzebne, należy bez żalu wyrzucić. Postanowiłam pójść za radą autorki i pozbyć się zbędnych rzeczy. Sporo przedmiotów wyrzuciłam, ale chciałam być nieco mądrzejsza od Marie i niektóre z nich… sprzedać.

W mojej ocenie sprzedawanie niepotrzebnych rzeczy to świetny pomysł. W ten sposób możemy odzyskać część wartości przedmiotu. Zazwyczaj nie jest to nawet połowa tego, co zapłaciliśmy, ale lepsze to niż wyrzucanie rzeczy na śmietnik. Z drugiej strony ktoś może pozwolić sobie na zakup czegoś, na co normalnie nie byłoby go stać. Obie strony będą zadowolone!

Przygotuj się

Jak się zabrać do sprzedaży swoich rzeczy? Wystarczy tylko komputer, Internet i coś do robienia zdjęć. Powiem Wam, jak ja to robię. Postanowiłam sprzedać moje buty, które kupiłam specjalne na wesele przyjaciół.

buty
Sprzedajesz swoje niepotrzebne rzeczy? Dobre zdjęcie to podstawa!

 

Po pierwsze – wybór platformy. Nie polecam Allegro, ponieważ od każdej aukcji pobierana jest tam prowizja. Allegro sprawdza się w przypadku sprzedaż drogich rzeczy – portal daje nam zabezpieczenie i gdyby ktoś nas oszukał, łatwiej będzie dociekać swoich praw. Drobne sprzedaże lepiej załatwiać dwiema drogami – przez portale ogłoszeniowe (OLX, Gumtree) oraz przez grupy na Facebooku.

W przypadku butów wybiorę OLX. Za to książki lepiej sprzedawać na fejsie – jest ogromna grupa skupiająca miłośników czytania.

Po drugie – wyceń przedmiot. Pierwszą sprzedaną przeze mnie rzeczą online była zepsuta gitara, która przeleżała w mojej szafie 10 lat. Kupiłam ją za 500 złotych, sprzedałam za 60 zł. Jeżeli podacie za wysoką cenę przedmiotu, na bank nikt go nie kupi. Z drugiej strony sprawdzajcie, za ile można kupić daną rzecz w normalnym sklepie i ustosunkujcie się do tej ceny. Jedna z książek, którą sprzedałam jest obecnie prawie niedostępna. Dwie nówki na Allegro kosztowały stówę, a używka z 70 złotych. Ja swoją sprzedałam za 50 zł, a jej cena sklepowa to 20 zł. Dobra wycena to podstawa sukcesu.

Po trzecie – zrób fotki. Nie musisz mieć lustrzanki, wystarczy aparat w telefonie. Wybierz dobrze oświetlone miejsce, zrób kilka zdjęć przedmiotu w całości oraz kilka przedstawiających detale. Postaraj się o neutralne tło.

Gotowe? No to sprzedajemy!

Wrzuć ogłoszenie i opisz dokładnie przedmiot. Co to za marka, jaki rozmiar (w przypadku butów), czy rzecz jest nowa lub używana. Ustal koszty wysyłki i czy jest możliwość odbioru osobistego – ta druga opcja jest spoko, bo dostajesz hajs do ręki. Nie zawsze można zaufać obcym ludziom w kwestii przelewania kasy.

Potem cierpliwie czekaj. Ja robię tak – jeżeli po tygodniu lub dwóch na rzecz nie ma chętnych to obniżam cenę np. o 10 złotych. W końcu ktoś na bank się znajdzie. Odpisuj na wiadomości i odpowiadaj na pytania. A potem ciesz się odzyskaną kasą i wolnością od niepotrzebnej rzeczy. Może zarobiony hajs wydasz na coś nowego? 😉

Alexa Trachim

Alexa Trachim

Ma 26 lat. Rockowa dziewczyna ze Śląska. Kocha gotowanie, muzykę na żywo i zmiany. Marzy o skoku ze spadochronem, podróży do USA i własnej knajpie. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również