MŁODZI PISZĄ O KASIE
6

Przekroczę telefoniczny abonament? Dokładam się do rachunku

Alicja Nowicka

„Jestem tylko użytkownikiem tego numeru, o wszystkich zmianach i wyborach decyduje tata”. Ale jeszcze tylko dwa lata. Choć jak przesadzę z rachunkiem, to muszę sięgnąć do swojej kieszeni.

Dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy zobaczyłam pierwszy raz telefon komórkowy. Był 2000 rok, wakacje, wszyscy bawiliśmy się na ulicy przed domem, mamy nas pilnowały siedząc na krawężniku i popijając popołudniową kawę, aż tu nagle na ulicy pojawił się tata. Zawołał nas wszystkich, wyciągnął pudełko i powiedział: „Patrzcie co kupiłem! To jest telefon komórkowy!”. Pamiętam tę ekscytację. Zastanawiałam się w jaki sposób on działa, jak wygląda po wyciągnięciu z pudełka i czy tata pozwoli mi się nim pobawić. Kilka dni później, gdy komórka wciąż była dla nas czymś nowym, bawiłam się na podwórku z kolegami. Tata akurat wrócił z pracy, ubrany był elegancko, podszedł do nas… i akurat zadzwonił ten nowy telefon. Jeden z moich kolegów totalnie zaskoczony całą sytuacją wykrzyczał „Jezu, pan jest biznesmenem”. Taki fun!

Dziś komórka to nie jest nic wyjątkowego. Przyznam się Wam, że do dziś moje rachunki za telefon płaci tata. Byłam ciekawa, czy inni ludzie w moim wieku mają takiego samego farta. Odkopałam więc badania na ten temat, które Millward Brown zrobił w Polsce i dowiedziałam się, że w wieku 20-24 lat tylko 28% ludzi ma tak fajnie jak ja, a beznadziejnie (czyli płacą samodzielnie) aż 70%. Kasy z wypłaty na rachunek telefoniczny nie odkładam, ale gdy tylko przekroczę abonament, to muszę dorzucić się do rachunku. Taka jest nasza rodzinna umowa. W lipcu musiałam dopłacić 40 zł, bo cały czerwiec w radiowej Trójce dzielnie walczyłam karnety na Open’era. Czy wygrałam? Odpowiedź: te 40 zł musiałam dodać do łącznych kosztów festiwalu.

Mój Telefon
A Wy pamiętacie kiedy pierwszy raz zobaczyliście telefon komórkowy?

 

W liceum ciągle przekraczałam abonament, aż tata zaczął mnie straszyć: „Jeszcze raz przekroczysz abonament, to zamienię ci telefon na kartę. Będziesz mieć 30 zł na miesiąc i będzie musiało ci to starczyć!”. Jakoś ta myśl mnie nie przerażała, ale mimo wszystko ogarnęłam się i kontrolowałam swoje wydatki na e-koncie. Za każdym razem, gdy dzwonią do mnie konsultanci odpowiadam: „Jestem tylko użytkownikiem tego numeru, o wszystkich zmianach i wyborach decyduje tata”.

Ostatnio zastanawiałam się jak długo to jeszcze potrwa, ta cała wygoda z opłatami rachunków. Nie zapytałam o to rodziców, bo podejrzewam, że byłby to największy błąd dla mej kieszeni! Zapytałam więc siostry (starszej o 5 lat):

Ja: – Ej, kiedy rodzice przestali płacić za ciebie rachunki telefoniczne?
Siostra: – Jak skończyłam studia i wyjechałam do Holandii.
Ja: Też miałaś taki układ z nimi, że gdy przekroczyłaś abonament, to musiałaś oddawać hajs?
Siostra: Nooo i płaciłam jeszcze, jak chciałam mieć lepszy model telefonu niż proponowano przy przedłużaniu umowy.

W ten oto najłatwiejszy sposób dowiedziałam się, że takiej finansowej wygody zostały mi jeszcze dwa lata.

  • Agata

    Brrryyyy… przypomniałaś mi moje najgorsze stresy! Pod koniec każdego miesiąca, gdy zasób mojego studenckiego portfela dyktował dietę: ziemniaki w mundurkach, ziemniaki pieczone, ziemniaki tłuczone itp., przychodził tajemniczy i znienawidzony sms od operatora: „obciążenie rachunku w bieżącym miesiącu wynosi (i tu już gęsia skórka na całym ciele) …” Najczęściej była, to kwota przekraczająca abonament nawet o 150%.

    • Alice Nowicka

      HAHA! Często odkładam odczytanie sms od operatora na później. Boję się wielkości rachunku! Czasami odczytuję nawet po kilku dniach. Raz nawet zablokowali mi przez to konto. Taki dramaty 🙂

  • Co miesiąc ta sama historia… Internet w telefonie zużyty po tygodniu, a abonament i tak przekroczony!

    • Tomek Uniszewski

      Ja mam pakiet 5 GB/miesiąc i jeszcze nigdy nie przekroczyłem 3,5 🙂 A streamuję sobie muzykę. Jak Wy tyle zużywacie? 😀

      • Alice Nowicka

        Odkąd nie mam neta w domu to przekraczam 3GB. Wcześniej to 1GB mi sta
        rczał.
        Mi najwięcej neta ściąga słuchanie muzyki na rowerze przez spotify (nie mam premium, nie mam opcji off) 🙂

        • Tomek Uniszewski

          To inna sprawa 🙂 Ja się hotspotem tylko wspieram w razie Niemca i to bezstresowo. Na co dzień dochodzi mi do tego 35 zł miesięcznie za internet domowy.

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również