MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Randka? Spoko, mogę zapłacić za siebie

Alexa Trachim

Nie jestem typem randkowiczki. A przynajmniej nie w takim klasycznym sensie. Nie chadzam na romantyczne kolacje ze świeżo poznanymi osobami. A jeżeli już jest ktoś bliższy mojemu sercu – nie mam problemu z płaceniem za siebie.

Ktoś będzie płacił za mnie? Ee tam, stać mnie na obiad czy bilety do kina. Oczywiście, jeśli ta druga osoba nalega, to nie będę się kłócić. I wtedy mam przynajmniej tę świadomość, że jej zależy i chce mnie „zdobywać” 😉

Zwykle jestem zwolenniczką dzielenia się rachunkiem – każdy płaci za siebie. Pozwala to uniknąć sytuacji znanych z komedii romantycznych, gdzie ktoś zamawia homara, a ta druga osoba musi jeść frytki, bo na nic innego już jej nie będzie stać. Nie chcę, aby ktoś czuł, że chcę pić i jeść na jego koszt. Nie o to chodzi w randkowaniu. Jeżeli nie jestem przy kasie, wolę szczerze się do tego przyznać. Po prostu mówię, że w tym momencie mój budżet nie pozwala mi na wyjście do kina czy knajpy i proponuję alternatywę, która nie pochłonie takiej ilości hajsu (np. gotowanie w domu czy oglądanie filmu przed ekranem komputera).

Randka to nie koniec świata. Każdy może zapłacić za siebie
Randka to nie koniec świata. Każdy może zapłacić za siebie

 

Prawdą jest też to, że nie mam zbyt wysokich wymagań. Może to źle, ale zwykle wieczór w pubie albo pizza bardziej mnie pociągają niż kolacja w wypasionej restauracji. Uczucie swobody jest ważne na randce, a ta sama w sobie bywa stresogenna. Chcemy zrobić dobre wrażenie, skupić się na rozmowie i po prostu dobrze bawić, a nie zastanawiać się czy do jedzonej właśnie potrawy używamy dobrych sztućców 😉

Odkładając żarty na bok – moje podejście do kasy to chyba najważniejszy powód, dla którego nie mam problemu z dzieleniem się rachunkiem. Nie jestem typem windykatora, który upomina się o każdą złotówkę, np. pożyczoną kumpeli w knajpie, bo jej brakło do browara. W sytuacjach romantycznych jest podobnie. Nie umawiam się na randki z nowo poznanymi osobami, ale jeżeli już z kimś się spotykam to zazwyczaj wygląda to tak – dzisiaj ja stawiam kino, a Ty postawisz następnym razem. Albo jak będziesz mieć hajs. Zawsze da się dogadać.

Pieniądze to podobno najczęstszy powód kłótni w związkach. Dlatego myślę, że zdrowe i nieco bardziej wyluzowane do nich podejście to najlepsze, co można zrobić dla zdrowej relacji dwóch osób. Nie jest ważne kto płaci rachunek, ale z kim się jest na randce i czy dobrze się na niej bawisz! 🙂

Alexa Trachim

Alexa Trachim

Ma 26 lat. Rockowa dziewczyna ze Śląska. Kocha gotowanie, muzykę na żywo i zmiany. Marzy o skoku ze spadochronem, podróży do USA i własnej knajpie.

czytaj również