MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Światowy Dzień Konsumenta: Student to też konsument. Do tego z przywilejami!

Alicja Nowicka

Czy myśleliście o tym, że jako studenci mamy pełno przywilejów? Korzystajcie z nich póki dają.

Oto najbardziej hot prawa studenta:

  1. Każdy ma prawo do nauki za FREE!

Studiowanie nadal jest bezpłatne. Stacjonarne (dzienne) studiowanie na uczelni publicznej jest na tyle fajne, że nie ma takiej potrzeby by zaciągać kredyt studencki. To darmocha przez cały okres studiowania! Nawet jak weźmiesz sobie urlop dziekański, czyli maksymalnie roczną przerwę w nauce, to wciąż będą obowiązywać Cię studenckie przywileje, np. zniżki na hece! Jestem żywym dowodem na to, że podczas urlopu dziekańskiego można z legitymacją szaleć jak z najlepszą przyjaciółką.

  1. Nie płacisz za poprawkowy egzamin jak na kursie prawa jazdy!

Twoja uczelnia publiczna (kiedy studiujesz stacjonarnie) nie może chcieć od Ciebie dodatkowego hajsu za to, że nie zdałeś egzaminu w pierwszym terminie, ani za egzaminy dyplomowe, komisyjne, wpis na kolejny semestr i rok studiów, wydanie suplementu dyplomu. Pamiętaj, że masz prawo zażądać dostępu do ocenionej przez egzaminatora pracy. Masz prawo do wystąpienia o egzamin komisyjny.

  1. Twój własny kąt

Nie musisz szukać ofert z pokojem do wynajęcia, które w tych czasach są naprawdę drogie. Wszystko zależy od miasta i lokalizacji, ale najczęściej są to koszty powyżej 550 zł. Pierwszeństwo w przyznaniu miejsca w domu studenckim przysługuje studentowi, któremu codzienny dojazd do uczelni uniemożliwiałby lub utrudniał studiowanie i który znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Nie zwlekajcie ze składaniem wniosku! Za miesiąc mieszkania w akademiku Uniwersytetu Gdańskiego zapłacicie 325-400 zł.

  1. Student był chory i leżał w łóżeczku…

Studenci nie potrzebują kasy na wizytę u doktora. Halo, studencie! Jesteś objęty ubezpieczeniem zdrowotnym do 26 roku życia. Gdy idziesz do lekarza to zabierz ze sobą legitymację. W rejestracji wstukają Twoje dane i wizyta będzie za free.

  1. Status studenta to klucz do oszczędzania

Nadprzyrodzona moc naklejki na legitymacji sprawi, że zaoszczędzisz, ale tylko do 26 roku życia. Chwalcie się i używajcie jej gdzie tylko się da. Współczuję osobom bez legitymacji studenckiej. „Legitka” daje mi zniżkę na ubrania w New Look, na jedzenie w BioWay, 51% zniżki na bilety SKM, tańsze bilety w kinach, w pubach piwka po taniości.

  1. Podróże kształcą – dosłownie

No i program ERASMUS. Student, który zdecyduje się na tę opcję otrzymuje od uczelni od 350 – 450 euro na miesiąc (wysokość dofinansowania zależy od kraju jaki uczeń sobie wybierze). To ma wystarczyć na zakwaterowanie, żywność, dojazdy.

Czy życie studenta nie jest piękne? Bierzcie póki dają.

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs.

czytaj również