MŁODZI PISZĄ O KASIE
2

Szukasz oszczędności? Przesiądź się na rower

Alicja Nowicka

Rower to opcja uniwersalna. Wsiądzie na niego sześcio- i sześćdziesięciolatek. Student, kucharz, dekarz, grabarz. Można na nim przewieźć worek kartofli, owcę, znajomego. Dobrze jest się od niego uzależnić. No i pomaga oszczędzać sporo hajsu.

Pierwsza moja przejażdżka na rowerze, po odczepieniu dodatkowych bocznych kół, skończyła się w rowie pełnym pokrzyw. Twarz cała w bąblach. Nieustający płacz spowodowany niemiłosiernym bólem twarzy. Teraz potrafię jeździć na rowerze bez trzymanki. Jest postęp!

przejażdżka po GD 1
Rowerowa przejażdżka po Gdańsku to prawdziwy fun

 

Rower jest moim tramwajem, szybką koleją miejską, autobusem miejskim, samochodem. Dlaczego? Bo do 7 km jest to najszybszy transport w mieście (przynajmniej moim). Gdańsk przez holenderskich turystów nazywany jest „Małym, ale tanim Amsterdamem”. Trójmiasto ma świetnie rozwiniętą sieć dróg rowerowych. Tutaj opłaca się zamienić samochód na rower. Niektóre trójmiejskie firmy płacą premię za to swoim pracownikom.

Rower jest taki super, bo wynalazł go Leonardo da Vinci. Jest też super, bo okazał się moim sposobem na oszczędzanie hajsu (czasu też). Nie kupiłam w tym roku biletu miesięcznego. Doładowanie karty miejskiej na tramwaje/autobusy, z ulgą studencką to koszt około 60 zł. „Doładowanie” opon powietrzem to koszt około 0 zł. Kto teraz rządzi? ROWERZYŚCI!
Oczywiście to nie tak, że w tym roku nie wsiadłam do tramwaju. Wsiadłam! W sierpniu nawet 4 razy „na gapę”. Czasami, gdy bardzo szybko muszę dostać się gdzieś daleko, to korzystam z SKM (coś w stylu warszawskiego metra – haha). Rower zabieram ze sobą. On biletu dodatkowego nie potrzebuje (w przeciwieństwie do psów). To wciąż jest oszczędność hajsu oraz czasu.

Trzeba uważać! Jazda po wypiciu alkoholu jest zabroniona. Ale jazda rowerem do baru… NIE. Prowadzenie roweru po wypiciu kilku piwek, też nie jest zabronione. Niektórym może to pomóc w utrzymaniu równowagi. Jednak, gdy planujecie imprezować w Gdańsku z alkoholem, to nie musicie martwić się, że Wasz rower zginie. Zdarzyło mi się wpaść w wakacyjny wir imprezowy. Rower dzielnie czekał na mnie w centrum miasta…tydzień. Ukradli mi tylko kolorową, festynową chorągiewkę.

Uwaga na policjantów: mandat za jazdę po pijaku to 500 zł, a za jazdę po jednym szocie 300 zł (historie z życia wzięte, ale nie mojego).
Uwaga na porozbijane butelki na ulicy! W weekendy jest ich dużo. Wymiana przebitej dętki to koszt około 25 zł.

W czasie deszczu dzieci się nudzą, ale rowerzyści nie muszą! Idzie jesień. Czy to znaczy, że mój rower musi powoli zapadać w sen zimowy, a kartę miejską trzeba nakarmić złotówkami? NO WAY!

Zamiast tego, zainwestowałam w błotnik (3 zł). Kurtka przeciwdeszczowa…ta z zeszłego sezonu wciąż się nadaje.

Rower: oszczędza pieniądze, omija korki, daje wolność w poruszaniu się, zapewnia codzienną dawkę ruchu, wprawia w dobry nastrój, sprzyja naturze!

leżakowanie w Parku Oliwskim
Leżakowanie z rowerem w Parku Oliwskim też ma swoje dobre strony 😉

 

Jakie są Wasze rowery? Często na nich jeździcie? Umiecie jeździć bez trzymanki?

  • Agata

    https://uploads.disquscdn.com/images/418b9e75921cda9c1382aecf1afde7355236f898ce30b473f4390bffbc2dec69.jpg

    Prędzej, prędzej! Do centrum mnie wieź!
    Rower wygrywa zawsze. Urządzam czasami z leniwym chłopakiem wyścigi: kto dojedzie szybciej na stare miasto. On tramwajem lub autem czy ja na dwóch kółkach. Zanim on się zjawi zdążę jeszcze spalić fajkę lub podkarmić gołębie starym chlebem. Leonardo da Vinci: BÓG ZAPŁAĆ!

    • Alice Nowicka

      Gromkie brawa dla Leonarda! Obstawiam, że Twój leniwy chłopak jeszcze nigdy nie wygrał 🙂

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs.

czytaj również