MŁODZI PISZĄ O KASIE
1

Tani Sylwester. Poradnik nie dla hipstera

Tomek Uniszewski

Styczeń za pasem, każdy pewnie już ma zaklepane miejsce na jakiejś imprezie sylwestrowej lub wykupił już pakiet kablówki szykując się na Sylwestra z Jedynką. Ja natomiast opowiem Wam o kilku imprezach, które już były i o jednej, która będzie.

Raz do roku można się wybawić. Ba, raz do roku wręcz trzeba! Jeśli więc nie jesteście hipsterską „elytą”, która kategorycznie odmawia świętowania komercyjnego i przereklamowanego świeta, jakim jest Nowy Rok, to zapraszam Was do lektury tego tekstu. Będzie o tym, dlaczego tani Sylwek może być jednym z najlepszych, jakie przeżyjecie, o tym, dlaczego przebieranie się to świetna zabawa i o tym, dlaczego czasem warto opróżnić konto, żeby od nowego roku zacząć oszczędzanie od zera. A przede wszystkim będzie o kilku kategoriach imprez, które przeżyłem lub przeżyję.

I tak, powiem Wam, ile to kosztuje 😉

KAMERALNIE, CZYLI SYLWEK NOWICJUSZA

Czy aby na pewno? Przecież w Sylwestra trzeba się wybawić z ludźmi, najlepiej w tłumie. Domówka, klub lub plac Konstytucji czy gdzie tam teraz Miasto Stołeczne Warszawa organizuje imprezę kolektywną dla przegrywów bez znajomych.

Wcale nie trzeba 😉 Kameralne imprezy będą jednymi z lepszych, na których będziecie, gwarantuję to Wam. Brak tłumów nadrabiają świetnym kontaktem z osobami wokół, poczuciem przebywania w gronie bliskich osób i świetną zabawą. Są też jednymi z najtańszych, a przecież próbujemy tu odpowiedzieć na pytanie „Co z tym hajsem?”. Imprezy kameralne dzielą się na dwie kategorie.

Pierwszą z nich jest impreza w niewielkim gronie znajomych. Czasem będzie to kilka par, które nie mają co ze sobą zrobić, a czasem bliska paczka znajomych odmawiająca szaleństw w tłumie. Zwykle na takiej domówce (tak, domówce!) będzie góra dziesięc osób, jeść będziecie przyniesione przez siebie sałatki i czipsy i pewnie sporo potańczycie i pogracie w planszówki. Jest spora szansa, że nikt nie przesadzi z alkoholem i będziecie świetnie się bawić aż do rana. Tak wyglądała moja sylwestrowa impreza rok temu i tak będzie wyglądać w tym roku. Tym razem jednak będzie ze mną moja Lepsza Połówka. I to nas prowadzi do…

…Sylwestra z Lepszą Połówką. I z nikim więcej. Dwie butelki wina, zimne ognie i wieczór spokojnie spędzony we dwójkę. Taniec, może wspólny film. Przygotowana razem kolacja. I tyle. Aż tyle. Najtańszy, a jednocześnie najwięcej warty Sylwester. Wchodzicie razem w Nowy Rok. Make it count 😉 Czasem jednak macie ochotę zaszaleć. Wytańczyć się do upadłego. Napić się, wytrzeźwieć i znów napić. A wtedy przychodzi pora na…

Czasem najfajniejszy Sylwester jest po prostu we dwoje
Czasem najfajniejszy Sylwester jest po prostu we dwoje

 

PRAWDZIWĄ IMPREZĘ!

Z litości pominę tutaj Sylwestry z Jedynką czy wypady do klubów. To nie moja bajka. Prawdziwa impreza to kilkadziesiąt osób, zwykle znajomych. To wynajęta miejscówka i alkohol w rozsądnych cenach. To masa tańca. Na takich imprezach macie podobne szanse szaleć do ósmej rano jak i umrzeć przed północą. Zazwyczaj zamykają się w kwocie 100-200 zł i uwierzcie mi, warto. Najfajniej jest, jeśli taka impreza ma motyw przewodni. Trzy lata temu byłem na takiej z postaciami z bajek. Była Diabolina, był Mistrz Roshi (niżej podpisany, wybaczcie ale zdjęcie się nie uchowało :D) oraz… Motomyszy z Marsa. Pamiętacie w ogóle o nich? 😉 No, ale nie opowiedziałem Wam jeszcze o tym, co mam nadzieję zrealizować za rok. A jest to…

SYLWEK NA WYPASIE!

Plan jest taki: ogarniamy dużo, dużo wcześniej tanie bilety lotnicze. Wynajmujemy kilka domków na zaśnieżonym odludziu gdzieś na Islandii. Witamy Nowy Rok na mrozie, a w naszych kieliszkach odbija się zorza polarna. Potem wracamy do ciepłego wnętrza i trzaskającego ognia. Dalej pewnie wszystko będzie wyglądać podobnie, jak na kameralnej imprezie, ale jednocześnie o ile inaczej! Mógłbym teraz gdybać o kosztach, ale wolę napisać o tym tekst, gdy już zrealizuję ten plan 😉

Nie chcę zostawiać Was z poczuciem, że Wasza impreza będzie mniej fajna niż inna. Że jeśli gospodarz wystawił Was w ostatniej chwili, to Sylwek będze do bani. Nie będzie 🙂

W tym wszystkim chodzi o ludzi. O jakość, nie o ilość 😉

Do Siego Roku!

  • Alice Nowicka

    zaśnieżone domki na Islandii! Czekam na zdjęcia <3

Tomek Uniszewski

Tomek Uniszewski

Typ pozytywnie zakręcony. Podróżuje, tańczy, nurkuje i żyje na maksa, a wszystko to w niedoczasie i "niedokasie". W międzyczasie pracuje w agencji reklamowej.

czytaj również