MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Udana domówka? Poradnik imprezowiczki

Alexa Trachim

Sezon imprezowy trwa w najlepsze. Dopiero co obchodziliśmy Halloween, przed nami Andrzejki, Mikołajki, świąteczne imprezy oraz najhuczniejsze party roku – Sylwester. Każdy, kto kiedykolwiek organizował imprezę wie, że nie jest to taka tania i prosta sprawa. Ale wysiłki organizacyjne warte są efektów. Jak ja to robię?

Andrzejek nie obchodzę już od ładnych paru lat – ostatnio na takiej imprezie byłam chyba w szkole średniej. W pewnym wieku potrzeba wróżenia na temat swojej przyszłości spada, a zaczyna się liczyć dobre jedzenie, fajna muzyka, smaczne drinki i doborowe towarzystwo. Jesienno-zimowy sezon imprezowy najbardziej lubię spędzać na domówkach z prostej przyczyny – temat nocnego powrotu do domu jest znacznie ułatwiony, zwłaszcza jeżeli znajomi udostępniają miejsce do spania. W knajpach tłok, w ogródku piwnym nie usiedzisz dłużej niż pięć minut, a zmiana lokalu wiąże się z ubieraniem na nowo kurtki, czapki i szalika. Na domówce po prostu się jest. Jest ciepło, można przyszykować swoje jedzonko i zaoszczędzić na drogim knajpianym piwie i drinkach.

No właśnie – według mnie czasem lepiej spożytkować ten sam budżet na zorganizowanie domówki niż bawić się w wynajmowanie loży w klubie i przepłacać za alkohol. Ta sama kwota jest w stanie zapewnić nam znacznie więcej na imprezie domowej. Ja i moi przyjaciele zazwyczaj organizowaliśmy zrzutkę na poziomie 50 złotych – wiadomo, im więcej ludzi tym zrzuta może być niższa. Albo może być taka sama i wtedy impreza będzie „na bogato” 😉

Potem planowaliśmy co nam jest potrzebne. Czy gotujemy coś ciepłego? Na przykład meksykańską zupę, która doda sił na imprezowanie. A co z zimnymi przekąskami? Chipsy, paluszki, chleb i coś do niego. Ogórki na zagrychę. Na szczęście mam znajomych, którym nie tylko picie w głowie, więc nasz stół zawsze zastawiony jest pysznościami. Dziewczyny szykują sałatki, panowie dbają o konkretniejszą strawę.

impreza

Zorganizowanie imprezy, na której wszyscy będą pić to samo jest niewykonalne. Dlatego trzeba ustalić, ile butelek danego trunku zapisać na liście zakupów i co ewentualnie jest potrzebne do stworzenia drinków. Inne rzeczy, w które warto zainwestować to plastikowe talerzyki, sztućce i kubeczki – mniej zmywania i brak ryzyka związanego z rozbiciem zastawy.

Zakupy zazwyczaj robimy w dwie lub trzy osoby. Nie ma sensu, aby jechali wszyscy – zrobi się za duży chaos. Posiadanie auta to w tym przypadku konieczność. Wieziemy zakupione towary na miejsce imprezy i szykujemy się do imprezowania. Często komponujemy wspólnie odpowiednią playlistę, aby każdy mógł się dobrze bawić. I już!

Przepis na domówkę jest bardzo prosty. A najważniejszym elementem są ludzie, z którymi się imprezuje. Jeżeli organizujecie małą, spontaniczną imprezę to przygotowania nie są konieczne – wtedy po prostu każdy przynosi coś do zjedzenia i alkohol we własnym zakresie. Ale na większą domówkę polecam podany powyżej sposób. W ten sposób nikt nie będzie głodny, ani nie zabraknie mu drinka w dłoni. Możecie też wymyślić temat imprezy i stosownie się przebrać. Ja to uwielbiam! 😀 Miłego imprezowania 🙂

Alexa Trachim

Alexa Trachim

Ma 26 lat. Rockowa dziewczyna ze Śląska. Kocha gotowanie, muzykę na żywo i zmiany. Marzy o skoku ze spadochronem, podróży do USA i własnej knajpie. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również