MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Walentynki za 0 zł. Okazywanie miłości nic nie kosztuje!

Alicja Nowicka

Nie chcę nawet tego słuchać, że nie obchodzicie Walentynek, bo przecież „kocha się cały rok, a nie tylko w ten dzień”. Może jeszcze w takim razie odmówisz sobie zjedzenia lizaka w kształcie serca? Bo ja nie! Wyluzujcie i zażartujcie z serduszkowego kiczu razem ze swoim przyjacielem, chłopakiem, koleżanką, narzeczoną. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek mój walentynkowy dzień był brany na poważnie. Pamiętam za to, że nigdy tego konkretnego dnia nie wyceniłam swojej miłość pod postacią jakiejś rzeczy, np. na 50 zł.

Moja ulubiona historia o miłości
To moja ulubiona historia o miłości

 

Pytanie: Czy Walentynki kosztują?

Oczywiście, że tak! Miłość ma różne ceny (dosłownie i w przenośni). Niektórzy, aby pokazać swą romantyczną stronę, potrzebują gotówki. Nie po to, aby wręczyć swojej lasce 50 zł i powiedzieć „kocham cie, masz 50 zeta”, ale po t,o by pod postacią pluszowego misia pokazać swoje ego typu „romantic”. Producenci ściągają tego dnia niezłą kasę. Najczęściej kupowane rzeczy w tym dniu to: kwiaty, kolacja, bielizna, perfumy, maskotka, kartka, nic.

Cena jednej róży: od 7 zł
Cena kolacji dla dwojga (w restauracji): od 100 zł
Bielizna: sexi flexi najmniej 60 zł
Perfumy: od 70 zł w górę
Maskotka: od 25 zł w górę
Kartka: od 4 zł
Nic: bezcenne!

Walentynki

Zajmę się sposobami nicości i jej bezcenności. Ta opcja daje najwięcej hecy, jeżeli tylko nasze dusze miłości są zgrane i przewody miłości biją tym samym pulsem. Jak zapełnić nicość?

Pocałunkiem: 0 zł
Słowem „Kocham Cię”: 0 zł
Romantycznym spacerem: 0 zł
Gilgotkami: 0 zł
Ułożeniem wiersza miłosnego: 0 zł

Pamiętajmy, że miłość jest za darmo, a także różne jej sposoby okazywania. Możecie na niej zaoszczędzić, a przede wszystkim wspólnie wiele zyskać.

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs.

czytaj również