MŁODZI PISZĄ O KASIE
3

Weekend w Szwecji za 273 zł. Sprawdziłam. To możliwe

Alicja Nowicka

Babski wieczór nie musi kończyć się na piżama party, malowaniu paznokci, wspólnym jedzeniu lodów dużymi łyżkami i śpiewaniu „All the single ladies” Beyonce. Całą tę imprezę można przenieść z różowego pokoju na prom statku o nazwie Stena Line. I tak cztery kobiety (w tym ja) wybrały się na rodzinną wycieczkę promem do Szwecji.

Cel:
Zwiedzić Karlskronę na rowerach, popatrzeć na przystojnych Szwedów, sprawdzić czy choroba lokomocyjna z dzieciństwa wciąż nam dolega, poczuć się jak na mini wrześniowych wakacjach i wydać mało pieniędzy.

Widok z promu
Widok z promu

 

Plan wycieczki:
Piątek wieczorem zbiórka z rowerami w Gdynia Stocznia. Płyniemy i balujemy całą noc. 7.30 – zrzucenie kotwicy w Karlskronie, zwiedzanie wyspy do 19.00. O 20.30 kotwica w górę, kierunek dom.

Rejs statkiem
Rejs statkiem

 

Rezerwacja:
Złapałyśmy okazję! Na Jarmarku Dominikańskim trafiliśmy na stanowisko Stena Line. Tam wypytałyśmy o szczegóły oferty.
Wstępna rezerwacja na miejscu. Potwierdzenie rezerwacji w ciągu 3 dni = 50% taniej na całą rezerwację. 40 zł mniej płaci się też przy złożeniu rezerwacji online (www.stenaline.pl). 2 noce w kabinie czteroosobowej z łazienką kosztują 638 zł (159,50 zł/osoba). Cena zawiera opłatę za cztery rowery (każdy po 10 zł). Do tego zamówiłyśmy kolację w formie stołu szwedzkiego po powrocie z wycieczki za 296 zł (74 zł/osoba).

Bagaż:
Bagaż nieograniczony. Zabrałyśmy ze sobą prowiant (wydałam na niego około 20 zł). Do kieszeni wzięłam 100 SEK (50 zł). Rzeczy, które były nam niepotrzebne, podczas wycieczki rowerowej, zostawiłyśmy we wspólnej skrytce na terminalu za 40 SEK (20 zł).

Prom:
Ceny piw w barze na statku takie jak w warszawskich klubach (13 zł). Na promie znajduje się sklep wolnocłowy, w którym można płacić też złotówkami (wygodne!). 1 litr wódki Koskenkorva kosztuje 60 zł (www.shopping.stenaline.se). Na statek można wnosić też swój alkohol.

Punkt widokowy na Bryggareberget
Punkt widokowy na Bryggareberget

 

Ludzie podczas rejsu nieźle szaleją! Wszyscy popijają drinki, a potem spotykają się na imprezie, którą nakręca DJ. O północy jest pokaz tańca i nauka kroków przez „specjalistów” z Salsa Kings. Skorzystałyśmy z tej opcji.

Szwecja:
Karlskrona, czyli Korona Karola, została założona przez szwedzkiego króla Karola XI. Objeździłyśmy całe miasto na rowerach. Jest idealnie przystosowane do rowerzystów! Nie da się zgubić, dzięki dobrym oznaczeniom szlaków. Najpiękniejsza była wyspa Aspö, do której dopływa prom co 30 min i przewozi pasażerów za darmo. Tam, również za darmo, zwiedziłyśmy twierdzę Drottningskär (znajdowała się w niej restauracja z polskim menu). Jakie ceny? Klopsiki szwedzkie – 10 SEK (5 zł) , kawa classic – 20 SEK (10 zł), latte smakowe – 45 SEK (22,5 zł), duża Pepsi Max 18 SEK (9 zł). Przywiozłam ze sobą do domu 21 SEK (10,5 zł).

Karlskrona
Karlskrona

 

Podsumowując:
Koszt całkowity – 273 zł. Naprawdę zapłaciłam 220 zł. Resztę dołożyła rodzina.

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs. [EDYCJA 2016/2017]

czytaj również