MŁODZI PISZĄ O KASIE
0

Wypłata marzeń? 3-4 tys. na rękę

Alicja Nowicka

Studenci wydają pieniądze na: ksero notatek, zupki chińskie, tosty z serem, tani alkohol, imprezy (kluby studenckie), wynajem miejsca w pokoju 2-os. (akademik), bilet miesięczny. Dlaczego studenci zawsze muszą wybierać najtańsza opcję? Bo chcą zaoszczędzić? Studenta po prostu nie stać na kolorowe ksero (jedna strona 2,50 zł). Na całe szczęście, istnieje „studencka solidarność”. Wszyscy jesteśmy biedni, kupujemy alkohol na spółę, jadamy w barach studenckich, dzielimy się śniadaniami, korzystamy z ulgi 51%, dostajemy jedzenie w słoikach od mamy.

Byłoby fajniej, gdybym zarabiała 3-4 tys. zł netto. Wydaje mi się, że każdego studenta kierunku humanistycznego satysfakcjonowałoby takie zarobki. Badania Millward Brown na zlecenie Providenta wskazują na to, że „dobra” płaca miesięczna dla osoby w wieku 20-24 lata to około 2700 zł „na rękę”. Prawie 3 tys. złotych na rękę? Powiedziałabym, że jest OK! Przy takich zarobkach można wynająć własny pokój na Starym Mieście w Gdańsku (max.900 zł z opłatami), wydać 450 zł na jedzenie. Zostaje 1350 zł na całą resztę, z której można, np. 350 zł odłożyć na „czarną godzinę”. Zgadzacie się?

Obecnie, moje życie oddaje następujący dialog:

Siostra: Mogę pożyczyć ci pieniądze.
Alicja: Nie, dzięki. I tak nie będę miała z czego ci oddać.

Alicja Nowicka

Alicja Nowicka

Mieszka w Gdańsku. Studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Gdańskim. Śmiga na ostrym kole. Imprezuje i wydaje na to (chyba) za duży hajs.

czytaj również